Rozmowa z AI może w USA korzystać z ochrony attorney-client privilege lub work product, ale nie zawsze. W trzech pierwszych wyrokach o wyniku zdecydowały dwie okoliczności: kto zlecił korzystanie z AI i co przewidywały warunki konta. Obie zależą od prawnika.
Heppner: oskarżony sam pytał Claude
FBI przeszukało dom oskarżonego i zajęło około 31 dokumentów z zapisem jego rozmów z Claude. Oskarżony korzystał z modelu z własnej inicjatywy, bez polecenia obrońców. Analizował swoją sytuację i szkicował argumenty obrony, a wyniki przekazał potem prawnikom.
Sędzia Jed S. Rakoff (S.D.N.Y.) odmówił ochrony z trzech powodów. Po pierwsze: „Ponieważ Claude nie jest adwokatem, już samo to rozstrzyga kwestię powołania się Heppnera na privilege”. Po drugie, oskarżony nie mógł rozsądnie oczekiwać poufności. Po trzecie, nie działał na polecenie obrońców.
Brak poufności sąd wywiódł z polityki prywatności wersji konsumenckiej, którą oskarżony zaakceptował. Zdaniem sądu ówczesna polityka pozwalała trenować modele na wpisanych treściach i ujawniać je osobom trzecim, także organom państwa. Ochrona work product również nie wchodziła w grę, bo obejmuje materiały przygotowane przez pełnomocnika lub na jego polecenie.
Najwięcej komentarzy wywołał przypis. Sąd stwierdził w nim, że nawet jeśli część wpisanych treści była chroniona, oskarżony zrzekł się tej ochrony, „dzieląc się tymi informacjami z Claude i Anthropic, tak jakby podzielił się nimi z jakąkolwiek inną osobą trzecią”.
Kancelaria King & Spalding zauważa, że tę tezę umieszczono tylko w przypisie. Zwraca też uwagę, że przypis zakłada, iż wpisanie zapytania oznacza przekazanie informacji samemu narzędziu. Część komentatorów interpretuje przypis szerzej: klient mógłby w ten sposób utracić ochronę także w odniesieniu do porad udzielonych przez obrońców. Sąd tego wprost nie rozstrzygnął.
Warner i Morgan: strony bez pełnomocnika
W sprawie Warner v. Gilbarco, Inc. orzekał 10 lutego 2026 r. sąd federalny dla Wschodniego Dystryktu Michigan. Strona powodowa prowadziła sprawę bez pełnomocnika i korzystała z ChatGPT. Sąd uznał jej zapytania i odpowiedzi modelu za chroniony opinion work product. Przekazanie ich do ChatGPT nie oznaczało zrzeczenia się ochrony, bo zrzeczenie wymaga ujawnienia materiałów przeciwnikowi.
W uzasadnieniu sąd napisał, że programy AI „są narzędziami, nie osobami, nawet jeśli gdzieś w tle mają administratorów”. Podobnie orzekł 30 marca 2026 r. sąd w Kolorado w sprawie Morgan v. V2X, Inc. Uznał, że ochrona work product może objąć pracę wykonaną z pomocą AI przez stronę działającą bez pełnomocnika, a samo użycie AI nie powoduje automatycznie jej utraty.
Co przesądziło o różnicy
Pierwsza okoliczność dotyczy tego, kto kierował korzystaniem z AI. W sprawach Warner i Morgan strony prowadziły proces same, więc same kierowały też pracą z AI. Heppner miał obrońców, ale pytał Claude bez ich polecenia.
Druga okoliczność to warunki konta. Heppner korzystał z wersji konsumenckiej, której polityka według sądu dopuszczała trenowanie i ujawnianie danych. OpenAI podaje, że domyślnie nie trenuje modeli na danych z ChatGPT Enterprise, ChatGPT Business, Edu i platformy API. Anthropic deklaruje to samo dla swoich produktów komercyjnych.
Najbardziej narażony jest więc klient, który ma pełnomocnika, ale sam korzysta z konsumenckiego chatbota. Otwarte pozostają dwie sytuacje: korzystanie z AI na polecenie pełnomocnika i konta firmowe z klauzulą poufności. Orrick i IBA wymieniają obie jako nierozstrzygnięte.
Co przekazać klientowi
Kancelaria Orrick zaleca dodać instrukcje dotyczące AI do pouczeń Upjohn i do procedur wewnętrznych postępowań wyjaśniających. Pouczenie Upjohn pełnomocnik spółki przekazuje pracownikowi przed rozmową. Orrick radzi też dokumentować każde polecenie pełnomocnika dotyczące AI. Rozmowy z AI i wyeksportowane z nich pliki należy traktować jak materiał, który może zostać objęty wezwaniem do wydania.
Instrukcję dla klienta warto przekazać na piśmie i wpisać do polityki kancelarii dotyczącej AI. Powinna ona stanowić, że z AI należy korzystać na polecenie pełnomocnika i na koncie firmowym.
Jak to wygląda w Polsce
Privilege i work product to instytucje prawa amerykańskiego. W Polsce informacje klienta chroni tajemnica adwokacka (art. 6 Prawa o adwokaturze) i radcowska (art. 3 ustawy o radcach prawnych), a obowiązek zachowania tajemnicy ciąży na prawniku. Amerykańskich rozstrzygnięć nie należy przenosić na polski grunt.
Co daje usunięcie danych identyfikujących
Usunięcie nazwisk i numerów nie sprawia, że rozmowa staje się chroniona. Nie odbiera też dokumentowi poufnego charakteru. Reguła 1.6 Modelowych Zasad Etyki Zawodowej ABA i polska tajemnica zawodowa obejmują wszystkie informacje o sprawie, a dane identyfikujące to tylko ich część. Usunięcie danych ogranicza jedynie to, co ujawni każda kopia rozmowy.
W promptShield służy do tego funkcja „Zakoduj”. Zastępuje nazwiska, adresy, numery rachunków i inne dane krótkimi kodami w rodzaju [P0ABCD], których pierwsza litera wskazuje rodzaj danych. W obrębie jednego folderu ta sama wartość dostaje zawsze ten sam kod, a w innym folderze inny.
Funkcja „Odkoduj” przywraca na komputerze użytkownika, w pliku lub we wklejonym tekście, prawdziwe wartości zapisane w Rejestrze kodów. Rejestr kodów to zwykły plik na dysku i podlega tym samym zasadom co inne pliki kancelarii. Kodowanie nie wyłącza więc żadnych informacji spod obowiązku wydania dokumentów.
Wykrywanie, rozpoznawanie tekstu i zaczernianie działają domyślnie na komputerze użytkownika. Wyjątkiem jest opcjonalna Analiza pogłębiona: po wybraniu zdalnego modelu tekst stron dokumentu opuszcza komputer.
Najczęstsze pytania
Czy konto firmowe zapewnia poufność rozmów z AI?
Żaden sąd jeszcze tego nie rozstrzygnął, a Orrick i IBA traktują tę kwestię jako otwartą.
Czy usunięcie danych z dokumentu chroni rozmowę z AI?
Nie tworzy ono ochrony prawnej i nie znosi poufności dokumentu. Ogranicza tylko to, co ujawni kopia rozmowy, jeśli ktoś zażąda jej wydania.
Czy amerykańskie wyroki obowiązują polskie kancelarie?
Nie obowiązują: wydały je pojedyncze sądy okręgowe w USA, a takie wyroki nie wiążą innych sądów i mogą zostać zaskarżone. W Polsce informacje klienta chroni tajemnica adwokacka i radcowska.