Gdy dane klienta trafiają do chatbota, kancelaria przekazuje je na serwery, nad którymi nie ma kontroli. W grę mogą wtedy wchodzić jednocześnie tajemnica zawodowa, RODO i umowa z klientem. Większość tego ryzyka znika, gdy identyfikatory zostaną usunięte przed wklejeniem. Model do analizy tekstu ich nie potrzebuje.
Dlaczego to się zdarza
Prawnik wkleja umowę do chatbota, bo goni go termin i potrzebuje szybkiego streszczenia. Odpowiedź przychodzi po kilku sekundach i jest przydatna, a skoro nic złego nie widać, następnym razem robi to samo. Każda pojedyncza decyzja wygląda rozsądnie.
Wklejenie wygląda jak użycie narzędzia, a w praktyce przekazuje informacje innemu podmiotowi, często w innym państwie. Kto uważa tylko na dokumenty „wrażliwe”, łatwo to przeoczy, bo zwykła umowa najmu też zawiera dane osobowe i informacje objęte tajemnicą.
W 2023 r. media podały, że Samsung zakazał wewnętrznego korzystania z narzędzi generatywnej AI. Zakaz wprowadzono po wycieku danych, do którego doszło w firmie miesiąc wcześniej. Zakaz nie usuwa jednak potrzeby, z której bierze się wklejanie.
Co mówią przepisy
Adwokata wiąże tajemnica adwokacka z art. 6 Prawa o adwokaturze, a radcę prawnego tajemnica radcowska z art. 3 ustawy o radcach prawnych. Obie obejmują informacje uzyskane w związku z pomocą prawną. Regulamin chatbota nie zwalnia z tych obowiązków. Umowa z klientem często zawiera też własną klauzulę poufności.
RODO dodaje kolejne wymogi. Wiele usług AI przetwarza dane na serwerach poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Takie przekazanie wymaga podstawy z rozdziału V RODO, na przykład odpowiednich zabezpieczeń z art. 46.
Za naruszenie przepisów o przekazywaniu danych grozi kara z wyższego progu, określonego w art. 83 ust. 5 RODO: do 20 mln euro lub do 4% całkowitego rocznego światowego obrotu, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. To górna granica, a nie spodziewana wysokość kary.
Model nie potrzebuje nazwisk
Weźmy klauzulę: „[P0ABCD] może wypowiedzieć umowę z [O7KQMR] z zachowaniem trzymiesięcznego terminu, nie wcześniej niż po 24 miesiącach”. Model oceni ją tak samo jak wersję z prawdziwymi nazwami. Wskaże okres związania umową, zapyta o karę za wcześniejsze wypowiedzenie i porówna zapis z typowymi rozwiązaniami.
Znaczenie klauzuli wynika z jej treści. Nazwiska i numery są potrzebne dopiero wtedy, gdy odpowiedź wraca do akt, i można je przywrócić na własnym komputerze. Kody w przykładzie ilustrują tylko kształt: pierwsza litera oznacza rodzaj danych.
Węższe pytanie, czy w ogóle można wklejać dokumenty do czatu, omawiamy w artykule o bezpiecznym wklejaniu dokumentów do ChatGPT.
Jak działa promptShield
promptShield wykrywa dane w dokumencie, zanim trafi on do chatbota. Najpierw działają wzorce dla wartości o stałej postaci, takich jak PESEL czy IBAN. Potem modele wykrywania znajdują nazwiska, firmy i adresy. Opcjonalna warstwa z modelem językowym jest domyślnie wyłączona.
Wyniki są łączone i oczyszczane z duplikatów, a to, co znaleziono na jednej stronie, aplikacja oznacza także na pozostałych: nazwisko wykryte na stronie 1 zostanie oznaczone również na stronie 4. Żaden lokalny model nie znajduje jednak wszystkiego, dlatego przed pobraniem pliku potrzebny jest przegląd.
Zaczernianie usuwa treść z pliku. Sam czarny prostokąt nad tekstem by nie wystarczył, bo tekst zostałby pod spodem. Przy eksporcie PDF czyszczone są też ukryte części pliku, takie jak metadane, pola formularzy i teksty alternatywne.
W te ukryte miejsca trafia kod wartości, jeśli była zakodowana, albo neutralny znacznik, jeśli była zaczerniona. Miniatury stron utworzone przed anonimizacją są usuwane. W jednym folderze ta sama wartość dostaje ten sam kod, a funkcja „Odkoduj” przywraca oryginały lokalnie, bez łączenia się z żadną usługą.
Dokument nie opuszcza urządzenia ani w aplikacji na komputer, ani w bezpłatnej aplikacji w przeglądarce.
Najczęstsze pytania
Czy wklejenie dokumentów klienta do ChatGPT narusza tajemnicę adwokacką?
Tajemnica obejmuje informacje uzyskane w związku z pomocą prawną, a wklejenie przekazuje je dostawcy usługi. Ocena konkretnej sytuacji zależy od okoliczności i ten tekst jej nie zastępuje.
Jaka kara grozi za przekazanie danych do chatbota poza EOG?
Za przekazanie bez zabezpieczeń z art. 46 RODO grozi kara z wyższego progu: do 20 mln euro lub do 4% rocznego światowego obrotu, zależnie od tego, która kwota jest wyższa. Wysokość kary w konkretnej sprawie ustala Prezes UODO.
Czy aplikacja w przeglądarce wysyła dokumenty na serwer?
Nie. Dokument zostaje na urządzeniu, a wykrywanie i kodowanie odbywają się lokalnie.
Ten tekst wyjaśnia, skąd biorą się obowiązki, i nie zastępuje porady prawnej w konkretnej sprawie.